Kultura

Jak zainwestować 600 dolarów i w ciągu 24 godzin stać się milionerem ?

 

Okazuje się że wystarczy być w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, a w/w pieniądze na prawdę leżą na ulicy :

Link do artykułu

 

Tak – to stało się naprawdę, światowej klasy artysta Banksy sprzedawał swoje najlepsze dzieła za kwotę od 30 $ wzwyż. Jeden z jego klientów na ulicy, po zakupie sześciu obrazów, nieświadom ich wartości na drugi dzień stał się milionerem ponieważ każde z jego dzieł sprzedaje się w kwocie od kilkuset tysięcy dolarów do paru milionów.

 

§ 1

Ostatnie eksperymenty tego rodzaju stały się bardzo popularne, niedawno pewien światowej klasy skrzypek grał w metrze w Londynie. Ludzie płacą po kilkaset dolarów aby usłyszeć go na żywo – tymczasem on w trakcie paru godzin grania uzbierał zaledwie kilkanaście funtów.

Zostaje się zastanowić co Ci wszyscy ludzie którzy dokonują w/w eksperymentów chcą nam pokazać?

 

 

§ 2

Wszystkie znane mi przypadki takich eksperymentów odbywają się w miejscach wręcz ,,przeludnionych‘‘, metra, metropolie – miejsca w których dziennie przewijają się dziesiątki tysięcy osób.  Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to pokazanie nam, ludziom XXI wieku to jak bardzo jesteśmy zagonieni przez otaczającą nas rzeczywistość.

 

Ludzie płacą setki dolarów aby wysłuchać koncertu sławnego skrzypka, tymczasem przechodząc obok niego nawet go nie zauważają .

Tak bardzo się śpieszymy że nie zauważamy tych których mijamy…i nie jest tu mowa jedynie o sławnych artystach ale także o sobie nawzajem.

 

§ 3

Banksy jako artysta przyzwyczaił nas wszystkich do kontrowersji. Jego tajemniczość i sławne ,,numery‘‘ są niemal legendarne. Ten numer różnił się od innych był skierowany w kierunku ludzi uderzając od środka. W samym centrum ogromnej metropolii, każdego było stać by nabyć za parę dolarów obraz o tematyce tak bardzo szczerze opisującej otaczającą nas rzeczywistość w mediach i nie tylko. No i przy okazjii stać się tym samym bogatszy o pare zer na koncie.

Myślę że każda osoba która tamtego dnia przeszła obok stoiska z obrazami Banksiego nie wybaczy sobie do końca życia tego że nie zakupiła chociaż małego egzemplarza dzieła w/w artysty.

 

§ 4

Owszem znajdują się i tacy jak Peter Gibson, który uważa że każda praca Banksiego jest czystym objawem wandalizmu, ale szczerze wątpie aby któryś z przechodni podzielał opinię Mr. Petera.

Pomijając fakt że każdy z przechodni, dziś pluje sobie w brodę nie będąc bogatszym o pare zer na koncie, myślę że Banksy osiągnał swój cel właśnie przez wartość jego dzieł . Teraz każda z tych osób przechodząc ulicą nie będzie zapatrzona jedynie w siebie i nie będzie traktować sztuki jak czegoś nie widzialnego. Bynajmniej przez jakiś czas dopóty dopóki nie zapomną o tej sytuacji.

 

§SJB§

 

W całym pędzie tego świata nie potrafimy zatrzymać się nad umierającym człowiekiem, a co dopiero nad sztuką. Artyści muszą wychodzić na ulice by zwrócić naszą uwagę. Muszą wychodzić nam na przeciw. Niemal zastępować nam drogę.

Graffiti

Spór czy graffiti jest sztuką czy nie chyba będzie trwał wiecznie. Nie mam nic przeciwko obrazom na ścianach, które pojawiają się w miejscach, które są szpetne i brzydkie (np. wielkie puste ściany bloków – tutaj ukłon w stronę murali, które powstają na blokach z wielkiej płyty, wielkie mury czy miejsca, w których to po prostu pasuje).

Nie rozumiem tagowania się, pisania idiotycznych tekstów czy innych form przejawu ignorancji dla otoczenia, miejsca, architektury i mieszkańców czy przechodniów. To nie jest dla mnie graffiti i powinno być tępione. To czysty wandalizm, a wandale powinni ponosić konsekwencje własnych czynów. Porównać to można jedynie do oznaczania terenu przez psa.

Artysta „nieszablonowy”

Banksy jest nietypowym artystą. Był grafficiarzem malującym swoje prace odręcznie. Później przerzucił się na szablony. Umiejscowienie swoich prac w połączeniu z tekstami i humorem czy groteską przedstawionych sytuacji stanowi niesamowity rodzaj sztuki, który wpisuje się idealnie w ulice. W przestrzeń miejską. Graffiti stanowi nierozerwalną część stapiając się ze swoim otoczeniem i jednocześnie będąc zależnym od niego. Tworzy to ciekawą i charakterystyczną dla niego kompozycje.

Jednak nie każda jego praca to graffiti, które znajdziemy na ulicach Londynu czy innego miasta. Niektóre z jego prac trafiają do Internetu. Jak niedawno opublikowany filmik:

Rebel rocket attack: Link do filmu

który ośmiesza islamskich terrorystów.

Tematyka

Nie ma jednej określonej tematyki prac. Jedne dotyczą rządów, inne wojny, jeszcze inne problemów społecznych, ale zawsze mają przekaz. Zawsze można w nich znaleźć drugie dno. Nie raz wydają się po prostu ciekawym wtopieniem się w przestrzeń, drobnym żartem, ale gdy zagłębimy się nad analizą możemy dostrzec delikatny sygnał aby zwrócić na coś uwagę. Na problem, który trapi nie tylko artystę, ale ludzi, otaczający świat.

Tajemnica

Do dziś nie do końca wiadomo kim jest Banksy. Trwają spekulacje, padają różne nazwiska. Krążą legendy. Ta tajemniczość dodaje mu tylko popularności.

Sprzedaż prac na ulicy

Dlaczego? Bo to artysta, który zrodził się na ulicy. To artysta, którego środowiskiem pracy jest ulica. Więc czemu nie miałby sprzedawać swoich prac na ulicy?

Skąd to małe zainteresowanie jego pracami sprzedawanymi na wspomnianym stoisku? Szczerze sądzę, że mimo tej pogoni za codziennością kilka osób zwróciło uwagę na te prace. Ale powiedzcie mi szczerze czy jakbyście zobaczyli stragan z pracami sygnowanymi taką „marką” i z taką ceną to wierzylibyście w ich autentyczność? Ja nie. Sądziłbym, że to przedruki, kopie. Trochę drogie kopie. Pewnie też należałbym do tych przegranych, którzy nie schylili się po los na loterii.

Podsumowanie

Czy chciałbym mieć jego dzieła w domu? Nie. Mimo, że bardzo podobają mi się jego prace, ale uważam, że ich miejsce jest w przestrzeni miejskiej. Właśnie po to by przypominać nam o tym co ważne, skłonić do refleksji, do chwili zatrzymania w zgiełku i szarości jaka nas codziennie przytłacza. Tak jak ten stragan, może miał nam pokazać, że czasem nie warto być chciwym, bo można na tym więcej zyskać. Bo czasem każdy grosz może wesprzeć sztukę czy artystę, a czasem to najlepiej wydany pieniądz.

Tak jak na tym filmie:

Link do filmu

Józef K.

P.S.

Jeśli myślicie, że znacie się na sztuce i nie przeszlibyście obojętnie obok dzieł prawdziwego artysty to przeprowadźcie proszę test poniżej:

Odróżnisz prace artysty od dziecka?