Archives

All posts for the month Styczeń, 2014

LPP czyli Ludzie Plują na Przedsiębiorców

Prowadzenie przedsiębiorstwa w naszym kraju do łatwych nie należy. Nie ważne czy mamy do czynienia z jednoosobową działalnością gospodarczą, małym przedsiębiorstwem rodzinnym czy też większą firmą, a nawet korporacją.
W rankingu Doing Business zajmujemy w tym roku 45 miejsce na 189 możliwych. W kategorii zakładania przedsiębiorstwa i płacenia podatków odpowiednio 116 i 113 miejsce. Nie są to już tak przyjemne dla oka miejsca. http://www.doingbusiness.org/data/exploreeconomies/poland
A to tylko część problemów z jakimi spotkać się może przedsiębiorca. Nie bierzemy tu pod uwagę mnogości służb i kontroli jakim może podlegać oraz dużej konkurencji.
Do tego mamy mentalność ludzi, z którą przedsiębiorcy muszą się codziennie mierzyć.
Dalej w słowniku niektórych osób spotkamy słowo „prywaciarz”, które za czasów komuny miało bardzo pejoratywny wydźwięk.

 

Akcja bojkotu LPP

Od kilku dni trwa nagonka na firmę LPP i jej marki. W głównej mierze obrywa jej flagowa marka Reserved. Na Facebooku utworzono fanpage: „Reserved: nie kupuję u oszustów podatkowych”.
Sprawę nagłośniła Gazeta Wyborcza i NaTemat oraz wiele innych serwisów internetowych. Zaczęło wrzeć za sprawą Gazety Wyborczej”, która w piątek poinformowała, że w materiałach przewidzianych dla inwestorów LPP ogłosiła, iż przenosi znaki towarowe swoich marek House, Mohito i Sinsay do dwóch spółek utworzonych na Cyprze i w Arabii Saudyjskiej. Rozpoczęła się zacięta dyskusja. Niestety głównie na temat marki, a nie problemu związanego z systemem podatkowym obowiązującym w naszym kraju.
To nie pierwsza próba bojkotu firmy LPP i jej produktów. Po tragedii w kompleksie Rana Plaza (w okręgu administracyjnym Szabhar, nieopodal Dhaki w Bangladeszu) gdzie pod gruzami zginęło 1127 osób i ok 2500 zostało rannych doszło do pierwszego bojkotu spółki z Pomorza.
Na miejscu tragedii znaleziono metki marki Cropp będącej brandem należącym właśnie do LPP.

Więc mamy do czynienia z drugą zmasowaną akcją przeciwko jednej spółce. Akcje podsycają media. W obu przypadkach zamiast próbować zapobiec problemom mówi się tylko o ich skutkach. Wywiera się presję na przedsiębiorstwie, a nie na władzach.

 

O polityce słów kilka

Oglądałem wczorajsze wystąpienie Pani wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. Streścić je mógłbym w następujących słowach: Pieniędzy z Unii nie będzie na…(i tu lista) więc niech przedsiębiorcy je dadzą. Na szkolenia, na uczelnie itp.
Znów postawa roszczeniowa wobec przedsiębiorców, a co dostaną w zamian? Nic. Ew. jeszcze bardziej przyciśnie się im śrubę.
Sprawa Romana Kluski czy sprawa, na której kanwie powstał film Układ Zamknięty. To niestety nie jest filmowa fikcja. Nawet duże i dobrze zapowiadające się przedsiębiorstwa upadają w tym kraju. Często przez błędy urzędników. A odpowiedzialność urzędnicza? Prawo, które zostało wprowadzone w tej kwestii jest niemalże martwe.

Wykupy menedżerskie i optymalizacja podatkowa to pojęcia wydające się obce zarówno dla urzędników jak i dla przeciętnego Kowalskiego.
Widzą w tym przekręt lub wręcz oszustwo czy próbę wyłudzenia.

Czy komuś nie podobał się sukces LPP i rosnące zyski? Czy ktoś specjalnie rozpętał tą nagonkę aby później przejąć akcje? Nie wykluczam tego scenariusza. Nawet jeśli ktoś miał tylko na celu „dobro Państwa” to niestety, ale szuka problemu nie tam gdzie powinien.

Problem powinno się zlikwidować u źródła, a nie tylko ścinać jego owoce. Problem leży w nieodpowiednim systemie podatkowym. Czy ktokolwiek uciekałby z kraju, w którym podatki byłyby znośne do zapłacenia? Obecnie nawet małe podmioty gospodarcze uciekają z naszego kraju: na Słowację, do UK, na Cypr. Mamy kolejną falę emigracji, tym razem przedsiębiorców.

 

Podsumowanie

Żyjemy w erze globalizmu, wolnego rynku. Mamy swobodę gospodarczą. Nikt nie zabroni przedsiębiorstwom przenosić siedziby i zakładać oddziały w innych państwach. Zresztą nie ma co się dziwić, że firmy próbują zoptymalizować swoje koszty. Muszą być konkurencyjne, a grając na globalnym rynku konkurencja jest dużo większa i lepiej przygotowana. Głównym celem przedsiębiorstwa jest zarobek. Oczywiście dobrze by było, żeby ten cel nie był realizowany za wszelką cenę. Co raz więcej mówi się o CSR, społecznej odpowiedzialności biznesu i to jest właściwy kierunek. Niech firmy zarabiają, bogacą się, ale też inwestują w ludzi i swoje otoczenie.
Nie patrzmy na przedsiębiorców tylko przez pryzmat ich pieniędzy, patrzmy też na to co nam dają, a często to nie tylko miejsca pracy, ale też dużo więcej. Budujmy prawo, które będzie wspierać przedsiębiorców, a i oni z pewnością się odwdzięczą, bo zamiast skupiać się na omijaniu luk prawnych i kruczkach będą mogli normalnie działać i pochylić się nad klientem i pracownikiem.

Józef K.

lpp

 

—————-

Patriotyzm a podatki

§1
Zachowanie LPP nie dziwi mnie w ogóle. Uważam się za patriotę ( na swój sposób) ale nie uważam że to co zrobiła osoba prawna w postaci LPP jest nie patriotyczne. Owszem nie kupuję wytłumaczeń firmy odnośnie znaków towarowych – to jasne jak słońce że zrobili to ze względu na dużo mniejsze podatki, co przy sumach jakimi operują będzie opiewać na setki milionów złotych, co nie zmienia faktu że byłem właścicielem firmy w tym kraju jakiś czas temu i jestem w stanie zgodnie stwierdzić z dziś działającymi przedsiębiorcami – system podatkowy w naszym kraju jest równie przestarzały jak system emerytalny. W zasadzie jakby się zastanowić to system podatkowy w tym kraju jest swoistym postrzałem w stopę. Dlaczego ? otóż o tyle o ile system emerytalny powoduje bunt wśród narodu, to obecny system podatkowy wywołuje odwrotny skutek do zamierzonego. Jaki jest cel ściągania podatków?  Otóż obok łatania dziury budżetowej, pieniądze są przeznaczane na drogi…bynajmniej w teori, na nowe parki… bynajmniej w teorii, nowe urzędy, marmurowe budynki ZUSU etc. Jeżeli firmy które obracają takimi pieniędzmi uciekają z kraju, to efekt mamy odwrotny do zamierzonego wypisz wymaluj. Nie widzę powodów aby coś takiego miało być nielegalne – byłoby to nie zgodne z konstytucją i swobodą gospodarczą.

 

§2
Druga strona medalu to fakt że została nagłośniona sprawa akurat LPP. Ola boga przenieśli firme i podatków płacić nie będą. Klienci bojkotują i robią wielkie halo.
Mam więc dla nich wszystkich informację – radzę nie kupować telefonów, nie korzystać z dobrodziejstw typu banany i pomarańcze bo wiecie co? One są transportowane do nas statkami. Co z tego? Ano to że nawet jeżeli są transportowane ,,polskimi statkami‘‘ to każdy z Armatorów  i tak jest zarejestrowany na Cyprze, St. Vincent & Grenadieres czy innym małym państwie. Tak – ten problem nie dotyczy pojedyńczej firmy, przemysł morski, obraca miesięcznie kwotami nie raz większymi niż miesięczny obrót LPP, a mimo to  nikt nie zainteresował się zmianą ustawy dot. Polskiej bandery. Wróć w zeszłym roku byłem na konferencji o hucznej nazwie ,,Powrót statków pod Polską Banderę‘‘ Była ówczesna pani minister zajmująca się sprawami morskimi w naszym państwie, ale o dziwo ( J ) do dnia dzisiejszego nie zauważyłem zmian kolorów bandery na żadnym statku który odwiedzam a miesięcznie jest ich sporo.

§3
Problem podatków w tym kraju ma zakres wszechobecny nie zależnie od tego czy dotyczy ,,szmat produkowanych w bangladeszu‘‘ czy kolosów w postaci statków czy samolotów. Reformacja systemu podatkowego mogłaby przynieść bardzo pozytywne skutki, które niestety jednak odczuwalne by były dopiero przez kolejne pokolenie żyjące w tym kraju.

SJB

 

W ostatnich dniach w mediach mówi się o nadchodzących zmianach w systemie emerytalnym z coraz większym natężeniem. Z czego to wynika ? Po pierwsze – ludzie zaczęli powoli ogarniać co się ma stać za parę miesięcy, po drugie – matka madzi skazana, protesty na Majdanie się przejadły więc nie ma czym karmić ludzi.

§1
Do rzeczy : podejdę do tematu z nieco odmiennego punktu widzenia niż Józef K, mianowicie podejście ludzi do tematu zmian w naszym systemie emerytalnym. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przeprowadziłem wiele rozmów na temat w/w reform z osobami z pracy w kategoriach wiekowych 25-63 .
O dziwo, lub ku mojemu przerażeniu osoby które winny być najbardziej zainteresowane zmianami bo ,,de facto‘‘ dotyczą one w dużej mierze właśnie ich są nimi najmniej zainteresowane. Osoby poniżej 30 r.ż. prawie wogóle nie są zainteresowane tematem, kwitując iż zostawią swoje oszczedności już zgromadzone tam gdzie są, a jak przeniosą je do ZUS to trudno. Byleby ominąć biurokrację. No cóż kwestia podejścia. Not judging. Osoby w drugiej kategorii wiekowej moich, nazwijmy ,,ankietowanych‘‘ to osoby w wieku 30 – 55. Jakież zdziwienie mnie ogarnęło gdy osoby z wyższym wykształceniem zajmujące wysokie stanowiska, i z całą pewnością wykazujące się prawidłowym ilorazem inteligencji zaczeły narzekać iż przez całe życie płacą na SWOJĄ emeryturę i gdyby to wszystko gromadzili do skarpety to zebraliby więcej. Z całych tych gorzkich żalów jedno jest akurat prawdziwe- gdyby gromadzili pieniądze do przysłowiowej skarpety na pewno otrzymali by dużo więcej. O wypowiedziach najstarszych z ,,ankietowanych‘‘ nie będę się wypowiadał. I proszę nie mylić tego z brakiem szacunku dla ich zdania, a raczej zrozumieć mój wyraz szacunku względem czytelnika.

§2

Dla wyjaśnienia – kiedy wpłacamy składki emerytalne, nie płacimy ich do końca jakoby na swoje konto. Owszem emerytura jest wypłacana po osiągnięciu wieku emerytalnego a jej wysokość zależy od sumy odprowadzonych w przeszłości składek. ( to tzw. Nowe zasady dla ludzi urodzonych po 1949 r.) ALE – osoby które dziś odprowadzają składki de facto utrzymują osoby znajdujące się w tym momencie w wieku emerytalnym, następnie kolejne pokolenie kiedy pójdzie do pracy będzie wpłacało składki z których pieniądze będą przeznaczane na osoby w wieku emerytalnym, które dziś są aktywne zawodowo. To wszystko działa jak nie do końca dobrze skonstruowana maszyna, na której trybiki składa się wiele współczynników takich jak przyrost naturalny, bezrobocie, a nawet edukacja czy wbrew pozorom gospodarka światowa.

§3

Nie jestem specjalistą w zakresie ekonomii, i takowego udawać nie mam zamiaru. Obserwacja ludzi i ich reakcji jednak daje wiele powodów do przemyśleń nie tylko własnej postawy względem polityki oraz oceny ludzi rządzących ekonomiczną sferą naszego państwa. Postawa ludzi >35 jakoś mnie nie dziwi, za to zachęcam do tego aby Ci którzy dziś są najmniej zainteresowani swoją finansową stabilnością na starość, zachowali się rozważnie i obserwowali sytuację związaną z reformą emerytalną , która na dziś dzień co prawda stoi pod znakiem zapytania ( sprawdzenie legalności względem Ustawy Zasadniczej ), ale za parę miesięcy może się stać faktem.

SJB.

 

———————————————–

 

 

Przeminęło z OFE.

Orkan już opuścił nasz kraj. Dziwnym trafem w momencie kiedy przez Sejm i Senat przeszła ustawa odnośnie OFE. Burzy nie było.

 

Trochę prywaty

Przeżyłem już jakieś 3 albo 4 podwyżki składek, a może i więcej. Podniesienie wieku emerytalnego. Zmniejszenie ilości procentowej odprowadzanych składek do OFE.
Nie liczę na to, że doczekam emerytury, ale pieniądze z OFE mogłyby się przydać komuś z moich bliskich. Kiedyś tych kilka procent odkładanych na OFE z comiesięcznych składek stanowić mogło dość spory fundusz. Fundusz, który by zapewniał godziwą emeryturę. Późniejsze zmiany niszczyły tą perspektywę, a teraz cała kasa z OFE zostanie wpompowana do dziury bez dna zwanej ZUS-em.

A gdy już upuściłem żółć z organizmu…

OFE dawało nam poczucie, że to nasze pieniądze, że cokolwiek z tej daniny, którą co miesiąc przekazujemy na Państwo da się uczknąć. A teraz? Słabo to widzę.

System emerytalny jest przestarzały, kolejne reformy nie przynosiły nic dobrego.

Informatyzacja ZUSu, ach kolejne nagrody co roku. A nasze dane dalej są na dyskietkach.

>Kolejne siedziby za grube miliony. A pieniędzy w kasie brak.

Jak tu się dziwić ludziom, że czują się oszukani?

Różne zdania słyszałem na ten temat. Nie raz słyszałem, że gdybyśmy zlikwidowali ZUS to skończylibyśmy jak w USA, że większość obywateli nie ma opieki zdrowotnej, że mielibyśmy totalny burdel i znów oberwaliby najbiedniejszy, a i tej klasy średniej nie stać by było na leczenie gdyby zachorowali na poważniejszą chorobę. Pewnie i tak, ale tu mi się przypomina myśl powtarzana wielokrotnie, aby chorować w naszym kraju trzeba mieć zdrowie.

Niektórzy chcą się wypisać z ZUSu. Podziwiam ludzi, którzy walczą z tym przeżytkiem.

Rząd niespecjalnie miał wyjście, dziura jest już taka, że nie było ją czym załatać. Padło na OFE, co dalej? Nasze oszczędności na kontach? Kolejny podatek od podatku? Nie wiem i ciężko to powiedzieć. Obawiam się tylko jednego, zapaści. Tego, że w tym momencie gospodarka padnie i już tego nie przetrzyma. Pieniądze z OFE zasilały spółki i zasilały m.in. New Connect, a teraz?

Podczas zmian w ustawie o OFE doszło do brzemiennego w skutkach przeoczenia. Nowe przepisy zabraniają funduszom emerytalnym inwestowanie w akcje spółek notowanych poza rynkiem regulowanym, a więc także na NewConnect. To może być bolesny cios dla alternatywnego systemu obrotu – pisze serwis Stockwatch.pl.

http://www.biztok.pl/artykul/caly-rynek-wykluczony-rzad-o-nim-zapomnial_a14804

Kryzys do nas dotarł z opóźnieniem, nie był aż tak dotkliwy w skutkach jak mógł być. A teraz? To kolejny cios po podwyżce VATu, który może mieć bardzo złe skutki dla gospodarki.

Podwyżka akcyzy? Też kolejny strzał w stopę.

Odkładajcie kasę z każdej wypłaty, nawet po kilkadziesiąt złotych. To będzie wasza emerytura i pieniądze na czarną godzinę. Na resztę nie liczcie.

Józef K.