Archives

All posts for the month Wrzesień, 2013

Przeczytaliśmy ostatnio taki oto zarys „artykułu” i wywiadu z „ofiarami”.

http://stylzycia.newsweek.pl/revenge-porno-porno-z-zemsty-rozmowa-z-ofiarami-na-newsweek-pl,artykuly,271250,1.html

 

Ofiarami przede wszystkim własnej głupoty. Co trzeba mieć w głowie, żeby pozwolić sobie zrobić takie zdjęcia lub nagrania? Rozumiem ofiary, które zostały nagrane bez świadomości i zgody, ale osoby, które same sobie robią zdjęcia o takim charakterze i je rozsyłają (nawet do pojedynczych osób) nie można nazwać odpowiedzialnymi.

Kwestia pierwsza: bezpieczeństwo danych

Czy ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożeń tego typu? Liczą na anonimowość? Zdjęcie raz wrzucone do Internetu pozostaje tam na zawsze. To stara zasada, która nadal obowiązuje i zawsze obowiązywać będzie. Co z tego, że zostało przesłane na prywatną pocztę, że tylko tej osobie udostępniliśmy link, że przesłaliśmy je MMS’em? Wystarczy, że telefon lub komputer zostanie skradziony albo, że będzie miało miejsce włamanie (komórki obecnie są równie podatne na włamania co komputery). A jeśli przesyłaliśmy pliki przez Internet zawsze istnieje możliwość, że ktoś nieupoważniony uzyskał dostęp do serwera, na który je dodaliśmy. Włamania na skrzynki pocztowe również się zdarzają. Podsłuchanie transmisji danych, przechwyt pakietów? Nie ma problemu. Przesłanie swojego nagiego zdjęcia za pośrednictwem Internetu porównałbym do przebiegnięcia nago przez ulicę. Jasne, może nikt na nas nie zwróci uwagi, ale równie dobrze wszyscy mogą się na nas gapić, zrobić zdjęcia i jeszcze będziemy mieli czerwone światło.

Kwestia druga: zaufanie

http://www.youtube.com/watch?v=NklSgmYbpSE – lepiej tego nie oddam.

Kwestia trzecia: Czule pytam się na …. ?

Czy ktoś mi może wytłumaczyć ten fenomen? Po co ludzie sobie wysyłają nagie zdjęcia? Czy to jakiś ekshibicjonizm XXI wieku?

Kwestia czwarta: za plecami

Załóżmy, że wymienione do tej pory aspekty jakimś cudem nie są ważne. No i masz sobie takie piękne zdjęcia na komputerze albo na telefonie. I sobie je przesyłasz do ukochanego. Ukochanemu otwiera się poczta automatycznie w pracy, a ma akurat spotkanie. Peszek. Siedzisz sobie w domu porządkujesz foldery ze zdjęciami i wchodzi niepostrzeżenie Twoje dziecko i widzi trochę za dużo jak na swój wiek. Ludzie, trochę wyobraźni.

Podsumowanie

Chcesz się komuś pokazać nago to się przed nim rozbierz i upewnij się, że zasunęłaś rolety i zamknęłaś drzwi. Daj żyć ludziom, którzy tworzą narzędzia do przesyłania danych, daj żyć prokuratorom i policji, daj żyć informatykom i technikom. Nie każdy chce oglądać Twoje nagie ciało, a często właśnie przez twoją lekkomyślność do tego dochodzi, bo nawet nie były chłopak (a raczej kretyn, z którym byłaś), ale Ty sama zgubisz telefon lub inny sprzęt/dodasz przez przypadek nie to zdjęcie/udostępnisz nie to co trzeba/nie zabezpieczysz sprzętu i co? I potem jesteś biedna i pokrzywdzona. A cała reszta musi za to odpowiadać i często tracić czas zamiast zająć się czymś ważnym.

Żeby nie było. Osoby, które udostępniają takie zdjęcia, które zostały obdarzone czyimś zaufaniem, a postępują w taki sposób należy napiętnować i wysłać do więzienia. Pewne rzeczy, które zaszły pomiędzy dwojgiem ludzi powinny na zawsze pozostać pomiędzy nimi, a jeśli ktoś tego nie rozumie to może lepiej żeby pozostał w odosobnieniu, a najlepiej żeby je realizował w zakładzie penitencjarnym.

Karać za bezprawne udostępnianie, a z drugiej strony nie usprawiedliwiać głupoty (bo karę i tak już mają w postaci wstydu i zostania gwiazdami stron xxx).

 Józef K.

 

 

Mimo wszystko, ja chciałbym ugryźć temat od drugiej strony.

Nazwijmy hipotetycznie że kobieta robiąca sobie zdjęcia to osoba A, a jej partner – odbiorca zdjęcia osoba B.

Teraz zacznijmy od początku .

Po co osoba A, wykonuje takie fotografie ? , z reguły pewnie na życzenie osoby B, bądź aby wzbudzić sobą zainteresowanie osoby B .

( jeżeli nie potrafi wzbudzić w inny sposób zainteresowania …no cóż. )

Mimo wszystko, według mnie podstawą tego problemu jest łatwowierność .

,,Everybody lies‘‘ jak to mawiał doktor House.

Nie zamierzam również bronić w żadnym wypadku osoby B – facet który robi coś takiego z zemsty czy jakichkolwiek innych pobudek, jest podłym sukinsynem to jasne, ale skąd wywodzi się problem ?

Pomijając wypadki w których takie zdjęcia są robione bez wiedzy gł. Bohaterki, to każde zrobienie sobie zdjęcia na życzenie osoby B musi wiązać się z ryzykiem .

Tak jak mój poprzednik napisał – wszystko co trafia do internetu pozostawia po sobie ślad, nie zależnie od tego w jakiej formie zostało tam umieszczone.

Wiele osób stara się uczynić Osoby A , ofiarami.

Z punktu prawnego – owszem takimi właśnie są, pytaniem jest czyimi są ofiarami ? według mnie – samych siebie.

Samych siebie a także własnej naiwności i głupoty.

Dopóty dopóki nie wziąłeś sobie kogoś za małżonka bez podpisania intercyzy, ciężko mówić o najgłębszym zaufaniu . ( a i to nie jest gwarancją w/w luksusu jakim jest zaufanie w dzisiejszych czasach ) .

Aby zrozumieć problem szerzej, nie bazując jedynie na materiale udostępnionym przez Newsweek , samemu zorientowałem się, przeszukując różne fora w poszukiwaniu tego problemu na naszym Polskim ,,podwórku‘‘.

Mam dostęp do wielu prawniczych forów, i zgodnie z moimi przewidywaniami , średnio parę razy w roku od 2009 z tendencją zwyżkową ktoś porusza problem tego iż został ofiarą jak to Newsweek nazwał ?  Revenge porn ? .

Ludzie zadają pytania co mogą zrobić w takiej sytuacji … poza uruchomieniem szarych komórek niestety nie wiele .

O Możliwościach jakie przysługują ,,ofiarom‘‘ za chwilę.

Tym czasem skupmy się na innych danych, otóż ilość wiosenek spędzonych na tym świecie wszystkich osób ,,A‘‘ pokrzywdzonych na tych forach  waha się od 15 (!!!) do 24 r.ż.  z naciskiem poniżej 20 roku życia.

Większość osób A to jeszcze dzieci…no dobra nastolatkowie w wieku rozkwitania.

Istota problemu więc skłania się do mojej teorii odnośnie chęci zainteresowania osobnika B swoją osobą, i zupełnym brakiem myślenia w przód.

Co mogą zrobić takie osoby ? możliwości są ograniczone w wypadku osób które rozsyłały takie zdjęcia większej ilości osób .

Ku mojemu szczeremu zdziwieniu połowa osób na forach nie wysyłała tych zdjęć do jednej osoby .

Później doszedłem do wniosku że skoro ktoś robi sobie takie zdjęcia, to nie dziwota że rozesłał je pół światu, ale skąd później zdziwienie i szok że jego zdjęcia wędrują po internecie i pojawiają się na różnych stronach z częstotliwością równą obrazkom z kotami ?

Jeżeli wysyłaliśmy zdjęcia jednej osobie, łatwo wskazać winowajce, dużo ciężej udowodnić to przed sądem, dobry prawnik, przy sprzyjających okolicznościach na pewno dałby radę coś z tego uczknąć.

Ale czy wynagrodzenie finansowe jest wystarczające ?

Większość zdjęć osób A rozniosły się po sieci z prędkością światła i nie sposób usunąć ich ze wszystkich źródeł.

Podsumowując – Chcesz się przed kimś rozebrać ? zrób to na żywo upewniając się że ten w czasie masturbacji nie ma odpalonych wszystkich sprzętów audio video w swoim lokum. No i nie ufaj każdemu napotkanemu na swojej drodze.

A jeżeli masz dziecko w wieku zagrożonym chwilowym brakiem myślenia – pokaż mu materiał Newsweeka, być może wywoła to jakiekolwiek w nim refleksje uchraniając tym samym je same przed zrobieniem sobie ogromnej krzywdy.

S